lasy wymierają
Ochrona przyrody

Polskie lasy wymierają

Eksperci ostrzegają, że piękne polskie lasy niedługo będą jedynie wspomnieniem. Ich obraz jako wysokich i gęstych zachowany jedynie w umysłach. Większość zamieni się w niskie formacje – maks. 20-metrowe. Dowiedz się więcej o efektach dla polskich lasów działalności człowieka oraz o zmiany klimatu.

Jak zmiana klimatu wpływa na kondycję drzew w Polsce?

W Polsce południowo-zachodniej zmiana klimatu jest widoczna w lasach i zadrzewieniach. Wiele z nich choruje, ginie albo zamiera. Z kolei na północy i wschodzie Polski, gdzie jest wyższa wilgotność, efekty zmiany klimatu są trochę mniejsze.

Nie jest tak, że wszystkie gatunki znikną. One się zachowają, ale w dużo mniejszym zakresie i w wybranych miejscach – tam, gdzie warunki będą dość korzystne. Będą jednak niższe i rzadsze – lasy będą stopniowo zamierać.

Coraz dłuższe okresy suche

Drzewa mimo wszystko giną, co ma związek nie tylko z klimatem, ale także z działalnością rządu. To efekt wyższych niż do tej pory średnich temperatur i coraz dłuższe okresy suche. Trwają one mniej więcej od 2015 roku.

Wtedy susza latem trwała prawie 3 miesiące i sprawiła, że wiele gatunków drzew zamarło – głównie świerków. Rok później sytuacja była jeszcze trudniejsza – na dziesiątkach hektarów ziemi zamierały świerczyny w Sudetach. Odpowiedzialne nie były tylko zmiany klimatyczne, ale też wiążące się z tym różne patogeny.

Osuszanie gleby, susza i patogeny

Teraz taka sytuacja dotyczy już nie tylko świerków, ale większości drzew w Polsce południowo-zachodniej – m.in. także jesionów, które cierpią z powodu choroby grzybowej Hymenoscyphus fraxineus. Wcześniej padły wiązy, a kolejnym zagrożonym gatunkiem jest sosna. Z kolei jemioła sosnowa występowała w borach sosnowych. Ocieplenie klimatu sprawiło, że jemioła przenosi się na północ i zaczyna zagrażać drzewom.

Problemem jest też wielka ekspansja patogenów owadzich – jak m.in. cetyńce czy korniki ostrozębne. Kolejnym zagrożeniem jest choroba grzybowa prowadząca do zamierania pędów. To wszystko sprawia, że rośliny są tym bardziej zagrożone, a przecież i tak są mocno osłabione przez susze. W skali roku mamy do czynienia z suszą już od kilku lat – w naszej strefie klimatycznej, w stosunku do średniego zaopatrzenia w wodę, jesteśmy na minusie.

Trzeba też dodać, że problemem jest brak śniegu, który tworzył pokrywę. To wynik suchych pór wiosennych. Dziś wiele zależy od opadów deszczu. Latem mamy jednak coraz częstsze opady nawalne, a one wzmagają erozję, co też nie ma pozytywnych efektów.

fot. jplenio / Pixabay

Ilona to autorka i ekolog, absolwentka studiów z dziedziny ochrony środowiska. Jako wegetarianka z pasją do roślin, w szczególności do swojej kolekcji monster, i kundelkiem Waflem u boku, Ilona pisze inspirujące i naukowo poparte artykuły. Jej teksty oferują praktyczne rady i spostrzeżenia na temat zrównoważonego życia i wpływu na środowisko. 🌱🐾