czystość jezior w Polsce
Ekologia

Czystość jezior w Polsce

Na początku lat 90. powstał specjalistyczny program monitorowania jezior naturalnych. Nadzór nad nim sprawuje Inspekcja Ochrony Środowiska. Zgodnie z jego założeniami każdego roku należy dokładnie przebadać ok. 100 zbiorników. Oceny z przeprowadzonych badań są publikowane w „Atlasie stanu czystości jezior Polski”, ukazującym się regularnie co pięć lat.

Ostatni, szósty z kolei, raport, przedstawia wyniki badań przeprowadzonych przez naukowców w latach 1999 – 2003. Opisano w nim ok. 570 jezior położonych na terenie kilku województw (zwłaszcza tych z największymi pojezierzami). Najwięcej akwenów przebadano w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich, na Warmii, Podlasiu i Pojezierzu Zachodniopomorskim. Z Raportu wynika, że, niestety, mało jest w Polsce jezior w pierwszej klasie czystości., bo 25, w tym zaledwie cztery duże: Babięcińskie Wielkie, Leleskie, Hańcza i Ostrowieckie. Nieskazitelną czystość swoich wód zawdzięczają temu, że nigdy nie zostały skażone ściekami komunalnymi i przemysłowymi.

189 jezior przebadanych w latach 1992 – 2003, tj. 33 proc. z ogółu skontrolowanych, zaliczono do drugiej klasy czystości. Do tej grupy należą m.in.: Drawsko, Śniardwy, Ińsko, Siecino, Morzycko, Komorze, Jasień, Bytyń Wielki, Nidzkie, Mokre, Gromskie, Wdzydze, Gowidlińskie, Orzysz, Mausz, Gaładuś, Lubikowskie, Chłop, Ciecz, Ostrowiec, Powidzkie i Uściwierz.

Najwięcej jezior, bo 250 ma jednak wody niskiej jakości i, wstyd nawet mówić, pozaklasowe (122, z tego aż 34 w Wielkopolsce). Co trzecie z nich odbiera ścieki bezpośrednio, do grupy pozostałych trafiają ścieki źle oczyszczone, inne podlegają procesowi wzmożonej eutrofizacji i w związku z tym powinny zostać poddane szybko procesowi rekultywacji, nie mówiąc już o likwidacji podstawowego źródła zanieczyszczeń.

Po przeanalizowaniu i porównaniu wszystkich wcześniejszych ocen z najnowszymi wynika, że liczba jezior pozaklasowych zdecydowanie maleje. Należy to wiązać z lepszą ochroną wód powierzchniowych w Polsce. W ostatnich 8 latach na terenach przyjeziornych oddano do użytku wiele nowych lub zmodernizowanych oczyszczalni ścieków. Obecnie największym zagrożeniem dla polskich jezior są ścieki z „punktowych” źródeł zanieczyszczeń, zwłaszcza z ferm zwierzęcych (duże tuczarnie trzody chlewnej) i hodowli pstrągów tęczowych (również popularnie nazywanych tuczarniami). Rośnie także negatywny wpływ „dzikiego” rekreacyjnego wykorzystania terenów leżących w bezpośrednim i bliskim sąsiedztwie jezior.

Ścieki z ośrodków wczasowych, domków letniskowych, kempingów najczęściej w ogóle nieoczyszczone trafiają prosto do jezior. Niszczone są nie tylko akweny, ale także ich brzegi i przybrzeżna roślinność.

Tekst: Przemysław Miller (wpis archiwalny z 2007r.)

Foto: TomMarc / pixabay