Zielony most
Ochrona przyrody

Zielone mosty

Nikt w Polsce nie prowadzi banku danych, ile zwierząt ginie co rok na wszystkich drogach. Widok przejechanego jeża czy nawet wiewiórki to codzienny obrazek widziany na naszych drogach.

Z informacji uzyskanych w KG Policji tylko w 2002 r. było 118 kolizji na drogach z udziałem dzikiej zwierzyny kopytnej, tj. sarn, dzików, jeleni, łosi i danieli. W wyniku tych zdarzeń śmierć na drogach poniosły 4 osoby a rany odniosło 156. W kolejnych latach liczby te na pewno wzrosły, bowiem przybyło samochodów. Bardzo często giną na drogach łosie, np. w latach 2002/2003 zginęło na drodze dwupasmowej prowadzącej z Warszawy do Wyszkowa 9 osobników.

Kiedy latem 2004 roku przebywałem w Niemczech w okolicach Augsburga i Hamburga tamtejsi leśnicy stwierdzili, na podstawie zgłoszeń uszkodzonych pojazdów, iż na ich drogach ginie co rok do 30 proc. populacji sarny. W naszym kraju liczba ta sięga do 7 – 9 proc. Tam jest jednak znacznie większa sieć dróg i liczba samochodów. Po wybudowaniu nowych dróg w wyniku tzw. efektu przecięcia, życie świata zwierząt zajmujących dotychczasowe ekosystemy zmienia się znacznie. Okazało się, że zachowanie korytarzy ekologicznych jest bardzo istotne nawet dla tak mobilnych zwierząt jak ptaki, zwierzyna łowna czy też gatunki chronione. Podczas tworzenia środowiska podzielonego na małe wyspy poprzecinane drogami maleje znacznie różnorodność genetyczna izolowanych populacji.

Aby ten proces zahamować w Europie zaczęto budować zielone mosty i tunele dla zwierząt. Pierwszy taki powstał w 1962 roku w lasach Fontainebleau pod Paryżem, gdzie jest ponad 20 tys. lasu. Most ten jednak był za wąski i zaplanowano wybudowanie do 2008 roku wspaniałego szerokiego pasażu dla zwierząt na autostradzie w kierunku Paryża. W lasach tych bowiem żyje po. 800 jeleni i do 800 dzików. Wieloletnie badania nad zachowaniem się w środowisku tych zwierząt potwierdziły, iż gatunki kopytnych roślinożerców, tj. jeleniowate i dziki, mają określone wymagania przestrzenne, a drogi ich wędrówek krzyżują się z liniami komunikacyjnymi. Zwierzyna zajmująca dany areał szuka i wybiera zasobny obszar w celu doboru atrakcyjnej bazy żerowej, miejsc rozrodu czy też spokojnych ostoi dziennych. Zjawiska te badali laureaci nagrody Nobla (1973), K. Lorentz oraz N. Tinbergen.

Powierzchnie stałego bytowania zwierząt zależą od obfitości bazy pokarmowej danego terenu oraz zachowania stabilnych spokojnych ostoi. Odległości na jakie mogą migrować poszczególne gatunki zwierząt, są znaczne i bardzo różne. Na podstawie prowadzonych badań telemetrycznych chmary jeleni szukając upraw kukurydzy, mogą przemieszczać się do 150 km (szczególnie w okresie godowym), zaś dziki nawet do 300 km.

Przekształcając środowisko przyrodnicze, tj. rozbudowując sieć dróg w celu podniesienia standardu życia człowieka, czynimy w nim nieodwracalne zmiany. Z potencjalnymi zagrożeniami trzeba się liczyć przy przekształcaniu środowiska, w konsekwencji bowiem może to prowadzić do zubożenia składu gatunkowego roślin i zwierząt. Przy całkowitym rozdrobnieniu areałów polno-leśnych poprzecinanych drogami czy też osiedlami ludzkimi – do całkowitego wyparcia danego gatunku. Zwierzęta, nie mając zagwarantowanego spokoju i będąc niejednokrotnie w ciągłym stresie zmieniają miejsca pobytu, co często jest przyczyną kolizji z pojazdami mechanicznymi. Dlatego w wydawaniu wskazań co do miejsca przyszłych zielonych mostów biologicznych, usytuowanych w rolniczo-leśnej przestrzeni produkcyjnej, niezmiernie ważne są informacje o szlakach wędrówek preferowanych przez określone gatunki zwierząt.

Budując autostradę A4 czy A2, przekształcając środowisko, zaprowadziliśmy w nim nowy ład ekologiczny i przestrzenny. Starając się wyrządzić w środowisku jak najmniej zła wznosimy masywne budowle habitatowe (zwane zielonymi mostami czy też ekoduktami), co wielu gatunkom umożliwia przetrwanie. Staramy się połączyć przerwane ścieżki migracyjne i połączyć „sztuczne wyspy”, w celu stworzenia zwierzętom warunków do rozrodu i ciągłej wymiany genetycznej między lokalnymi populacjami.

Skutki wybudowania odcinka autostrady A-4 na terenie województwa opolskiego i śląskiego.

Tunel - autostrada
Fot. jonrossi

Po wybudowaniu odcinka autostrady A-4, tj. od miejscowości Prądy do Nogawczyc i Kleszczowa na terenie obejmującym znaczne obszary leśne Borów Niemodlińskich i Parku Krajobrazowego św. Anny, bardzo się pogorszył stan środowiska (na skutek hałasu, wibracji, świateł o dużym natężeniu). Podzielono bowiem pola i lasy na dwa odizolowane ogrodzeniem obszary. Od kilku lat prowadzę badania nad przystosowaniem się zwierząt do nowych, zmienionych warunków, wynikających z utrwalonego genetycznie behawioryzmu osobników. Przedmiotem badań w celu ustalenia charakterystyki zmian zachodzących w populacjach dziko żyjących zwierząt były obserwacje procesu adaptacyjnego do nowych warunków środowiskowych, z wykorzystaniem ekologicznych przejść przez zwierzynę. Obserwacjami objęto zachowania zwierząt kopytnych, tj. saren, dzików i jeleni oraz zwierzyny drobnej – lisów i kun. Szczególnie monitorowano użyteczność wybudowanych biologicznych zielonych mostów nad jezdnią i tuneli w okresie zimy, licząc tropy na śniegu. Dokonano też oceny trafności usytuowania mostu na szlaku od lat ustalonych wędrówek oraz wpływu ilości i wkomponowanej nowej zieleni przyrodniczej, otoczenie mostu na szybkość adaptacji zwierzyny do nowych warunków stworzonych przez człowieka.

Most na terenie Nadleśnictwa Strzelce Opolskie jest słabo zagospodarowany przyrodniczo. Zwierzęta wychodząc z równinnego gęsto zalesionego terenu leśnego zauważają gołe, unoszące się nasypy, ubogo porośnięte i zakrzaczone. Widok ten często je odstrasza i boją się przejść na drugą stronę mostu. Bez nowych nasadzeń drzew i krzewów most nie stworzy otuliny osłonowej i zastępczych warunków, przyjaznych zwierzynie dzikiej przy wejściu i zejściu z jego czaszy.

Podczas budowy odcinka autostrady na Opolszczyźnie, mając niepełne informacje o historycznie ustalonych szlakach wędrówek zwierząt, zielone mosty wznoszono niejednokrotnie w miejscach przypadkowych. Wykonano je w sposób niezwykle oszczędny, a wąskie, obetonowane (kładki) ścieżki nie zachęcają dzikiego zwierza do przejścia na drugą stronę. Betonowe kontenery osłaniające ekrany nigdy nie zastąpią naturalnej roślinności, wyrastającej bezpośrednio z gleby, a przylegającej do ekranów akustycznych.

Projektanci zieleni zapomnieli tutaj o stworzeniu zwierzynie naturalnych, zastępczych warunków, np. w postaci pasów świerków, żywopłotów czy też nasadzeń bluszczu pospolitego spełniającego rolę pnączy na ekranach przeciwolśnieniowych, wyciszających hałas i filtrujących zanieczyszczone powietrze. Pomimo tych uchybień i wad konstrukcyjnych w styczniu i lutym 2004 r. po raz pierwszy w licznych rudlach od 3 do 5 szt. zauważono na śniegu pierwsze pojedyncze tropy saren i dzików. Liczebność populacji zwierzyny łownej i zagęszczenie w granicach obwodów łowieckich, gdzie dokonywano oceny zmian środowiskowych, wzrosła, co świadczy o tym, iż zwierzyna przyzwyczaiła się do życia w sąsiedztwie autostrady.

Solidne mosty na autostradzie A2 szansą przetrwania dla zwierząt

Autostrada
Fot. real-napster

Zdecydowanie lepiej zaprojektowaliśmy i wykonaliśmy ekodukty na odcinku autostrady A2 z Konina do Wrześni. Szczególnie dobrze jest wykonany most na zdjęciu niżej na terenie Leśnictwa Dębina wchodzącego w skład Nadleśnictwa Czerniejewo.

Po obu stronach mostu, o szerokości na górze 33 m, jest drzewostan sosnowy, a na nasypach dokonano nasadzeń drzew i krzewów. Nowa roślinność w wolnym tempie wyrastająca na całej powierzchni mostu i na profilach naprowadzających zapewnić ma zwierzętom przekraczającym to przejście dobre warunki osłonowe. Nic więc dziwnego, że w styczniu i lutym 2004 r., kiedy po świeżych opadach śniegu prowadziłem wspólnie ze służbami leśnymi obserwacje tropów, mogłem się przekonać o użytkowości tego mostu. Sarny, zające, lisy każdej nocy przechodziły po moście. Pomimo że ekodukty zostały zaakceptowane przez zwierzęta, nie mają jeszcze tak dobrych parametrów jak tego typu budowle zachodniej Europy. Dobry most wykonano na obniżeniu terenu na drodze biegnącej przez Woliński Park Narodowy, z którego będzie korzystać zwierzyna.

Wspaniałe mosty wybudowano na odcinku autostrady koło Wiednia w kierunku Budapesztu. Tam szerokość mostu u góry to 100 i odpowiednio bujna szata roślinna.

Niezmiernie ważnym czynnikiem przy budowie mostów jest prawidłowe wykonanie tzw. lei czy też profili naprowadzających zwierzynę. Element ten prawidłowo wykonano na wielu mostach nowo wybudowanej autostrady francuskiej w okolicy Lons Le Saunier. Kompleks leśny jest położony na tym samym poziomie co most i łagodnie przechodzi na czaszę szerokiej (15 m) zakrzaczonej powierzchni.

Ekologiczne, biologiczne mosty dla zwierzyny, wkomponowane w pofałdowany teren w postaci tuneli, to najwspanialsze przyjazne środowisku rozwiązania dla dziko bytującej zwierzyny. Zielony tunel o nazwie Królewski, długości ponad 3 km, posadowiony w rolniczo-leśną przestrzeń produkcyjną na autostradzie nr 4 prowadzącej z Drezna do Jędrzychowic, jest najlepszym rozwiązaniem służącym aktywnej ochronie zasobów przyrody. Z takiego mostu (tunelu), podobnie jak dwadzieścia kilometrów dalej zielonego mostu, wspaniale wkomponowanego w teren i zalesionego, zwierzyna korzysta licznie i bez stresu.

Analizując użytkowość budowanych zielonych mostów dla zwierząt, wszyscy powinniśmy wiedzieć, iż zwierzęta, podobnie jak człowiek, mają określoną psychikę i rozwinięte instynkty oraz przyzwyczajenia. Znając je można ułatwić im adaptację do nowych warunków środowiskowych. Jednym z wielu czynników, decydujących o zaakceptowaniu danego przejścia przez zwierzynę, jest również stworzenie strefy ciszy w tym rejonie i niekorzystanie z mostu przez ludzi czy pojazdy. Na autostradzie koło Wiednia na tych bardzo szerokich mostach jest jedynie wąska droga dla rolników. W Niemczech, Szwajcarii czy Holandii budowane aktualnie mosty mają u góry ponad 50 m szerokości. Taki obiekt jest przyjazny środowisku, nie buduje się już mostów o mniejszej szerokości.

Austriackie mosty obiektami – XXI wieku!

Na odcinku 8-kilometrowej autostrady A4 prowadzącej z Wiednia do granicy z Węgrami w pobliżu miejscowości Weiden am See, wybudowano 5 mostów o zalesionej szerokości czaszy 100 m. Obiekty te są zlokalizowane na typowo rolniczym terenie, bogatym w remizy śródpolne. W bezpośrednim sąsiedztwie mostu znajdują się liczne winnice i pasowe zadrzewienia. Jak bardzo zwierzyna łowna korzysta z tych mostów, mogłem się przekonać podczas liczenia tropów na śniegu w styczniu 2003 r.

Dokonując oceny funkcjonowania wybudowanych zielonych mostów dla zwierzyny dzikiej na przykładzie rozwiązań polskich i zachodnioeuropejskich możemy wnioskować, iż wskaźnik korzystania zwierząt z tych konduktów zależy niewątpliwie od konstrukcji budowli i jej infrastruktury przyrodniczej.

Wybudowane mosty w Austrii zachęcają zwierzynę do przejścia nad autostradą, budowane zaś mosty na autostradzie opolskiej czy nawet poznańskiej nie zawsze zachęcają do przejścia. Wady konstrukcyjne, ciągła penetracja tych miejsc przez ludzi, to tylko najważniejsze czynniki, które należy wyeliminować jeżeli chcemy, aby te obiekty służyły dzikiej zwierzynie. Tworzenie takich plansz informacyjnych przed zielonym mostem jak w Luksemburgu na autostradzie prowadzącej z Trier, będzie w naszych warunkach konieczne. Czeka nas więc wiele pracy nad doskonaleniem tych obiektów i prawidłowym wkomponowaniem ich w sieć korytarzy ekologicznych związanych z „Naturą 2000”.

Fot. DanaTentis