Żółw błotny
Ochrona przyrody

Czy ochronimy żółwia błotnego?

Jest bez wątpienia najrzadszym reprezentantem rodziny gadów w Polsce. Oprócz tego od końca lat dziewięćdziesiątych zajmuje także niechlubne, pierwsze miejsce na przemytniczej liście „przebojów” wśród krajowych zwierząt objętych ścisłą ochroną. Pomimo ścisłej ochrony gatunkowej, którą został objęty już w 1925 roku oraz umieszczenia go na liście zwierząt zagrożonych wyginięciem jest nadal nagminnie wyłapywany przez bezwzględnych kłusowników i handlarzy.

Niestety, w kraju również nie brakuje amatorów domowej hodowli tego rzadkiego gada. W ramach ochrony siedlisk żółwia błotnego na początku lat dziewięćdziesiątych ub. wieku pojawił się nawet nakaz niepublikowania w mediach informacji na temat jego stanowisk. Przepis ten został wprowadzony przez Państwową Radę Ochrony Środowiska i miał służyć utrudnieniu grupom przestępczym lokalizacji miejsc bytowania tych zwierząt, ponieważ podanie do publicznej wiadomości informacji o nowo odkrytym stanowisku było równoznaczne z wydaniem „wyroku” i jego nieuchronnym zniszczeniem. Mimo realnej groźby sankcji karnych, proceder ten trwa w Polsce nadal. Dopiero nagłośnienie skali problemu i przełamanie społecznej obojętności wobec kryminalnych aktów przyrodniczego wandalizmu przyniosło w ostatnich czterech latach pewien skutek.

Przełomowym momentem w zakrojonej na szeroką skalę ochronie gatunkowej żółwia błotnego było 01.05.2004 roku wejście Polski do Unii Europejskiej.

Jednym z podstawowych aktów prawnych w zakresie ochrony szeroko rozumianej przyrody, który zobowiązuje również nasz kraj jest Dyrektywa Siedliskowa (Dyrektywa Habitatowa) numer 92/43/EWG w sprawie ochrony siedlisk naturalnych rzadkich gatunków oraz fauny i flory. Gatunki wymienione w załączniku (np. żółw błotny) określa się mianem gatunków ważnych dla środowiska naturalnego Wspólnoty. Są to gatunki, które na terenie Unii Europejskiej należą do zagrożonych wyginięciem, rzadkich lub endemicznych i w związku z tym wymagają szczególnej ochrony i dbałości ze względu na specyficzny charakter swojego siedliska (kwestia żółwi błotnych została ujęta w drugim załączniku Dyrektywy Siedliskowej).

Żółw błotny bezapelacyjnie zasługuje w Polsce na miano zwierzęcia o charakterze stricte reliktowym, ponieważ od 200 milionów lat nie zmienił swojego wyglądu, a odnalezione skamieniałości z okresu trzeciorzędu (od 60 mln do 700 tys. lat p.n.e.) dowodzą bardzo szerokiego rozprzestrzenienia tych gadów na kontynencie europejskim.
Żółwia błotnego w kraju spotyka się najczęściej w niedużych, zarastających jeziorach, leśnych oczkach wodnych, bagnach, gęsto zarośniętych i trudno dostępnych kanałach oraz wolno płynących rzeczkach z gęstą roślinnością zanurzoną.

Żółw doskonale pływa, nurkuje, widzi oraz wyczuwa na podczerwień zbliżającego się do niego intruza, dlatego spotkanie z tym egzotycznym zwierzęciem jest najczęściej przypadkowe i z reguły nigdy nie trwa dłużej niż kilka – kilkanaście sekund. Chyba że zamierzamy schować się i dobrze zakamuflować w ukryciu, a wtedy nasza cierpliwość zostanie na pewno wynagrodzona. Kiedy nie jest płoszony, lubi wychodzić z wody i wygrzewać się na słońcu.

W środowisku naturalnym żółw większość czasu spędza w wodzie, mimo że oddycha płucami. Pod powierzchnią wody może przebywać nawet do jednej godziny. Poluje i odżywia się wyłącznie pod wodą, zjadając małe rybki, owady i ślimaki. Zimę spędza śpiąc zagrzebany głęboko w mule przez ok. 5 miesięcy. Z długiego snu zimowego budzi się dopiero w kwietniu lub maju – w zależności od warunków pogodowych i od razu przystępuje do odbycia godów. W sprzyjających warunkach pogodowych kopulacje żółwi błotnych odbywają się już w drugiej dekadzie kwietnia, maju lub dopiero czerwcu – zwłaszcza jeśli wiosna jest chłodna. W trzeciej dekadzie maja samice wychodzą na ląd w celu złożenia jaj. Można je wtedy spotkać nawet w odległości 4 – 5 kilometrów od macierzystego zbiornika wody. Po znalezieniu właściwego miejsca samica przystępuje do budowy gniazda, które najchętniej lokalizuje wśród obumarłych lub gnijących roślin, ponieważ podczas ich fermentowania wydziela się zawsze ciepło. Tylnymi łapami zaczyna kopać gniazdo głębokie na 12 – 15 cm, które w swoim przekroju jest podobne do owocu gruszki. Kształt komory, w której zostaną złożone jaja swoim wyglądem przypomina gotyckie sklepienie, które spełnia rolę ochronną przed przypadkowym obsunięciem się bocznych ścian i zasypaniem ziemią jaj. Po złożeniu wszystkich jaj samica maskuje i zasypuje starannie wejście do gniazda, po czym wraca do zbiornika wodnego, pozostawiając swojemu losowi jaja, z których wylęgną się małe żółwie. Czas inkubacji jaj zależy od nasłonecznienia i temperatury otoczenia, dlatego w zależności od regionu kraju może się wahać od 80 do 100 dni. Niemniej zdarzają się sytuacje, że młode żółwie zimują w jaju i wykluwają się dopiero następnej wiosny. Mają wtedy ok. 2,5 cm długości i zupełnie miękki, nie chroniący praktycznie przed żadnymi zagrożeniami, pancerz. Po wydostaniu się z gniazda rozpoczynają długą i bardzo niebezpieczną wędrówkę do różnego rodzaju małych leśnych oczek wodnych, jezior i moczarów. Sąwtedy najbardziej narażone na ataki: jenotów, wydr, lisów i borsuków, które niezależnie tego, że wyjadają złożone w gniazdach jaja, to również nie gardzą małym, miękkim żółwiem. Dopiero po upływie ok. 6 lat żółwie stają się względnie bezpieczne w swoim środowisku, ponieważ dopiero wtedy wystarczająco stwardniały pancerz jest w stanie zapewnić im właściwą ochronę.

Żółw błotny jest zwierzęciem długowiecznym, żyjącym w środowisku naturalnym Polski ponad 120 lat.

W celu zachowania populacji żółwia błotnego w Polsce od kilku lat stosuje się akcje sztucznego wylęgu, podchowania i następnie wypuszczenia ich do środowiska naturalnego. Ostatnia, a zarazem największa tego typu akcja została przeprowadzona w maju 2004 roku w województwie lubuskim, kiedy to na wolność zostało wypuszczonych 150 małych żółwi błotnych do rzeki Ilanki. Ścisła ochrona gatunkowa żółwia błotnego w Polsce przynosi również wymierny efekt w postaci zachowania nie tylko samego zwierzęcia, ale także miejsc jego naturalnego bytowania. W środowisku, w którym żyje, oprócz niego swoją ostoję znajdują również rzadkie rośliny: widłak, rosiczka owadożerna, pływacz, storczyk oraz zwierzęta: bocian czarny i strzebla błotna.

Największe ostoje żółwia błotnego w Polsce znajdują się na terenie: Sobiborskiego Parku Krajobrazowego – w rezerwacie Żółwiowe Błota (utworzonym w 1988 roku o powierzchni 737,4 ha, w skład którego wchodzi jezioro: Wspólne, Koseniec i Pereszpa), Poleskiego Parku Narodowego, Drawieńskiego Parku Narodowego, Parku Narodowego „Bory Tucholskie”, Kozienickiego Parku Krajobrazowego, Zaborskiego Parku Krajobrazowego, Puszczy Augustowskiej, Puszczy Rzepińskiej (rzeka Ilanka) oraz okolicach Szczecina.

W różnego rodzaju opracowaniach dotyczących wielkości populacji żółwia błotnego w Polsce przyjęło się, że zamieszkuje on w ok. 335 ostojach – tak było jeszcze do połowy czerwca 2004 roku, kiedy dokonałem odkrycia 336 siedliska, położonego w odległości zaledwie 28 km od centrum Warszawy.

Godne ubolewania jest to, że pomimo stosowania zabiegów reintrodukcji i nieustannego edukowania społeczeństwa pojawiają się wciąż nowe, absurdalne praktyki, które szkodzą zwierzęciu. Jednym z przykładów takiego działania w ostatnich latach jest wypuszczanie na wolność obcych gatunków żółwi. W wielu stawach, starorzeczach, jeziorach i małych ciekach wodnych – zwłaszcza w okolicy dużych miast coraz częściej można spotkać pochodzącego z Ameryki Południowej żółwia czerwonolicego. Sklepy zoologiczne w Polsce sprzedają ich kilka tysięcy rocznie, a gdy zwierzę urośnie i znudzi się swoim kapryśnym hodowcom lub zostanie uznane za zbyt duże „wypuszcza się go wtedy na wolność”, gdzie spora grupa tych zwierząt przeżywa niezbyt dokuczliwą w ostatnich latach u nas zimę, a niektóre osobniki z czasem mogą mieć nawet szansę na rozmnożenie. Zjawisko takie może w niedługim okresie czasu doprowadzić do wyparcia rodzimego gatunku i do zafałszowania rodzimej fauny, tym bardziej że żółw czerwonolicy zaliczany jest przez herpetologów do grupy tzw. dominantów, bezwzględnie wypierających krajowy gatunek. Dlatego też mając na uwadze prawidłową, tj. rzeczywistą, a nie tylko fikcyjną, istniejącą na papierze, ochronę żółwi błotnych w kraju, połączoną z prowadzeniem na ogólnopolską skalę badań naukowych, grupa zapaleńców z p. Andrzejem Kowalczewskim na czele zawiązała i zarejestrowała sądownie 11 lutego 2004 roku pierwsze w kraju Stowarzyszenie Przyrodnicze „Żółw Błotny” z siedzibą w Pionkach.

Celem stowarzyszenia jest, jak podkreślają jego członkowie, dalsza ochrona gatunkowa, działalność edukacyjna, naukowa, która powinna w niedługim czasie zaowocować stworzeniem dokładnej mapy wszystkich stanowisk żółwi błotnych na Mazowszu oraz współpracę ze wszystkimi wyższymi uczelniami, które również zajmują się tym tematem w szczegółowym, bo lokalnym zakresie.

SP „Żółw Błotny” będzie także przeciwdziałało negatywnym skutkom działalności człowieka w odniesieniu nie tylko do tego rzadkiego gada, ale również całego środowiska naturalnego kraju. W myśl założeń stowarzyszenia nie można ograniczać się jedynie do szczególnej ochrony jednego czy tylko kilku wydzielonych obszarów, gdzie występuje żółw błotny. W chwili obecnej konieczna jest kompleksowa ochrona tych biotopów, które jeszcze nie zostały zniszczone. Przetrwaniu gatunku muszą więc służyć i towarzyszyć z jednej strony konkretne działania na rzecz jego środowiska życia, a z drugiej rzeczywiste działania wszystkich służb odpowiedzialnych za egzekwowanie obowiązujących przepisów prawa.

Tego typu inicjatywa społeczna powinna zmienić mentalność i styl pracy urzędników w Ministerstwie Ochrony Środowiska, którzy z reguły tworzą niezmiernie restrykcyjne przepisy funkcjonujące tylko na ministerialnym papierze i na dodatek w teorii. Bo tak naprawdę ich realizacją i egzekwowaniem są zainteresowani tylko i wyłącznie miłośnicy przyrody.

11.02.2004 roku w Warszawie zostało zarejestrowane pierwsze w kraju Stowarzyszenie Przyrodnicze „Żółw Błotny”. Jego prezesem został p. Andrzej Kowalczewski, który w ostatnich latach bardzo przysłużył się realnej ochronie żółwia błotnego na Mazowszu. Stowarzyszenie to ma również dobre wsparcie naukowe w osobie p. Adama Hryniewicza, kierującego na co dzień herpetarium w warszawskim ogrodzie zoologicznym.

Fot. onkelramirez1